Wysłany: Nie 25 Cze, 2006 19:28 Naleśniki na słono
Moja dziewczyna takie robi, wczesniej sie nie spotkalem z czyms takim wiec jest szansa ze wy tez nie
(matej ja cie zabije za ten wzort zakladanych tematow, musialem poprawiac posta;) )
Składniki:
-szklanka mleko
-szklanka maki
-szklanka wody (WODY a nie WÓDY)
-dwa jajca
-kawalek zoltego sera
-majonez, ketchup lub inny sos
-troche bazyli i oregano (niekoniecznie)
-inne dodatkowe skladniki (ogorek kiszony, papryka marynowana, cebula, wedlina, szczypiorek, co kto lubi)
Sposób przygotowania:
Ciasto:
mleko, woda i maka i jaja w proporcjach okolo szklanka/szklanka/szklanka/dwa jajca plus sol i troche troche bazylii oraz oregano (nie za duzo). proporcje sa na oko - trzeba tak wycyrklowac zeby ciasto nie bylo ani za geste ani za rzadkie. Jak spierdolicie to tez od tego nikt nie umrze
Wlewamy wczesne stadium nalesnika na patelnie, jak sie usmazy to wrzucamy na jego polowe to co mamy w lodowce: najczesciej troche zoltego sera, jakis ogorek kiszony, papryke marynowana, cebule czy szczypiorek, wedline, pieczarki , majonez, ketchup czy co tam chcecie.
Przykrywacie to "druga" polowa nalesnika i chwile smazycie zeby sie ser w srodku roztopil. Zdejmujecie i szamacie
Jak sami widzicie bardzo prosta sprawa ale dosc smaczna i syta Zjadacie takie trzy i brzuch pelen W sam raz danie kawalerskie gdy lodowka zawiera tylko kiszone ogorki i papryke po imprezie :>
u mnie w domu nalesniki na slono to naturalna sprawa
tyle ze ja jadlem tak, ze zawijalo sie parowke w nalesnika, na to tarty ser zolty i ketchup, genialne
dla mnie nalesniki na slodko to jakas dewiacja i zawsze sie dziwie jak mozna jesc tak (inna sprawa, ze dla mnie, generalnie, jedzenie obiadow na slodko w kazdej postaci jest nie do pojecia)
_________________ Jesteśmy otoczeni?!? Wspaniale! Teraz możemy atakować we wszystkich kierunkach!!
TO powiem tak
W nalesnika wkladamy 2 plastry szynki na brzegu. Smazymy szpinak i czonek. Kladziemy to na szynce i posypujemy spora iloscia sera. Nastepnie przykrywamy ta polowka bez szynki i innych przypraw i jest.
TEraz zaraz sie spytam jak sie robio do tego sos ale wiem ze z ogorkow i papryki
_________________ Wchodze na servery po swietach nowy komp i luzik bedzie
u mnie w domu nalesniki na slono to naturalna sprawa
tyle ze ja jadlem tak, ze zawijalo sie parowke w nalesnika, na to tarty ser zolty i ketchup, genialne
dla mnie nalesniki na slodko to jakas dewiacja i zawsze sie dziwie jak mozna jesc tak (inna sprawa, ze dla mnie, generalnie, jedzenie obiadow na slodko w kazdej postaci jest nie do pojecia)
Witaj w klubie
Też tak jadam naleśniki są wyśmienite ser + parówka + ketchup.
A co do naleśników na słodko są dobre Może nie jadłeś tak dobrych jak ja
jezeli chcecie by nalesnik byl pulchniejszy to dodajecie do niego wody gazowanej.
zajebiste sa z sosem beszamelowym + pieczarki z cebula + sol i pieprz. niewarto do nich dodawac ziolowych, bo sie straci caly smak. ale jak kto tam woli. mozna jeszcze posypac gotowe nalesniki serem zoltym, plesniowym i wsadzic je do piekarnika.
ja tam raz miałem na obiad naleśniki na slodko, patrze a tu chuj dżem się popsuł no to w akcie desperacji (i oddania nauce) pociągnąłem po naleśniku pasztetem (z kurcząt chyba), zwinąłem i wyszlo dosyć zajebiście w smaku, ale wizyty w kiblu jakoś sobie sczegolnie nie przypominam(to znaczy że można spokojnie jeść) pycha!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Pomysł tej strony zrodził się w chorych umysłach Akiry & Jumpera
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie materiałów ze strony bez zgody autorów zabronione.
Treści publikowane na tym forum są własnością ziomów którzy je zapodalii i wali nas co oni tam nawymyślali