LoL AttAcK: FORA Strona Główna LoL AttAcK: FORA


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Katyń
Autor Wiadomość
naur 

Wiek: 29
Wysłany: Pią 05 Paź, 2007 16:58   Katyń

http://katyn.filmweb.pl/



taką właśnie rolę ten film spełnia.

właśnie wróciłem z kina, byłem na nim razem z klasą, co zrodziło kolejne ambiwalentne uczucie...

Pan Wajda, który stracił tam ojca, pragnął zekranizować tragiczną śmierć jego i wielu jego towarzyszy broni, która strzelała tylko dzięki sile nadziei na odrodzenie Polski, którzy nie za wiele zrobili, ale później innym zachciało się ich pomścić i ujawnić prawdę o ich zabójcach, o małych bojownikach prawdy, małych sabotażach, jak zrywaniu plakatów z ulic...

oni umierali byśmy dzisiaj mogli spokojnie chodzić po ulicach, po przejściach w końcu kupić mięso w normalnej porze, rozmawiać przez komórki...

ale nie do kurwy nędzy w czasie oglądania ich śmierci?

parę osób w klasie właśnie mi się naraziło...

cały film przegadany, zero szacunku, zero empatii, której niby wszędzie jest pod dostatkiem... ja osobiście dostałem 3 smsy i musiałem iść do toalety ale trzymałem dzielnie żeby dotrwać...

wielka cisza po filmie, ledwo przekroczyli wyjście z sali i ten ryk "a widzieliście jak strzelili mu w tył głowy?"

albo ja jestem jakiś nadwrażliwy, albo wokół mnie są same bezduszne worki mięsa :/

ogólnie film bardzo udany, ale nie powinien być szeroko pokazywany, niektórzy po prostu nie dorośli do tego by go oglądać. Nie trafi w nich ten przekaz, ziarno nie padnie na urodzajną ziemię.
Ostatnio zmieniony przez naur Pią 05 Paź, 2007 16:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
p0sE 
ekip@


Wiek: 28
Wysłany: Pią 05 Paź, 2007 18:44   

a ja sie rozczarowałem..

nie było w nim nic co chciałem zobaczyć.. spodziewałem się skupienia na samej zbrodni (czyt w jej czasie)

a nie wałkowania tematu przez żony etc dochodzenia prawdy.. dla mnie po prostu nuda..
_________________
Cel uświęca środki
 
 
 
MaZZeo 
Woody LoL

Wiek: 29
Wysłany: Pią 05 Paź, 2007 23:52   

a dla mnie ten film skreśla to że gra w nim małaszyński i chyra. Kurcze same gwiazdy. Szkoda że jeszcze Szyca i Więckiewicza nie wziął Wajda, wtedy by był gicior i w ogóle hicior.

Kurwa czy on w każdym filmie musi grać? niedługo otworzę lodówkę i zobaczę tam jego gębe...

Nawet go czasami widzę w sklepie, bo mieszka na moim osiedlu btw ostatnio chodził taki rozczochrany w kamizelce, widać że poprzedniego dnia nieźle chlorował... więc tymbardziej nie widzę go w takiej roli. On się nadaje do takich gównainych seriali typu magda m albo twarzą w twarz a nie do takiego filmu.

Idę na ten film za tydzień z klasą. Na odpracowanie 2 listopada. Ot, byleby obejrzeć, zapomnieć i nie mieć lekcji czyli zmarnowanej soboty do 15:00...
 
 
 
milka 
ekip@


Wiek: 20
Wysłany: Sob 06 Paź, 2007 00:24   

Naur chyba troche przekoloryzowales :)

Film mnie sie rowniez podobal, chwilami byl nudny. Jednak uwazam, ze chodzilo o pokazanie nie tyle samej smierci jako takiej, samej eliminacji z punktu widzenia oficera, ale z punktu widzenia ich rodzin i bliskich. Chodzilo o pokazanie, a moze probe pokazania co sie dzialo w tamtych czasach, jak to moglo wygladac (oczywiscie niegdy nie doswiadczymy - mam nadzieje - tego co doswiadczyli oni).

Powiem wam tak. Raz na jakis czas rozmawiam z dziadkiem. Pochodzi on spod Miechowa (wspomnianego w filmie). Akcja z tego co sie zorientowalem toczy sie w Krakowie i okolicach, zatem to bliskie okolice dorastania moje dziadka. I powiem Wam, ze jak ogladalem probowalem sie wczuc w jego role, takiego okolo 21 latka (takiego jakiego pokazano na krotko w filmie - ten co go gonili zolnierze, a pozniej przejechali). Nie wiem co napisac... czytalem tez kronike, ktora napisal dziadek niedawno. Bylo tam kilka historii z jego zycia, kiedy to smierc kilka razy go chciala zaprosic do tanca... i to spotegowalo moje odczucia. Dodatkowo wydaje mi sie, ze bylismy z dziadkiem na tym cmentarzu, na ktorym stawiali ta plyte nagrobna. Ot poprostu takie wspomnienie, ale....

No i to tyle na ten temat. Moze troche nieskladnie, moze nie, ale tak jakos mnie wzielo i dziele sie z wami moimi przemysleniami na ten temat.

M
 
 
dev 


Wiek: 29
Wysłany: Sob 06 Paź, 2007 12:10   

Ja rowniez bylem na tym filmie. Role ktora mial spelnic, spelnil doskonale. A mianowicie:
Wchodza ludzie na film -> gadaja, smieja sie. wesole ryjki ogolnie.
Wychodza ludzie z sali -> jedna wielka cisza...
Aktorzy odegrali swoja role, tak jak mieli ja odegrac. Dobry aktor potrafi wcielic sie w kazda role, od serialu po wlasnie takie filmy.
@naur
to o czym piszesz swiadczy tylko o jednym. Masz fajna klase ;o

@MaZZeO
niezle przyjebales, nie widziales filmu ale juz jest chujowy bo gra tam malaszynski :O.

MaZZeo napisał/a:
widać że poprzedniego dnia nieźle chlorował

o ja pierdole, porownujesz role do zycia codziennego? Wez sie czlowieku ogarnij.
_________________
hahahahahahaahahah ;d
 
 
 
faker 


Wiek: 29
Wysłany: Sob 06 Paź, 2007 12:36   

mazzeo chyba mial na mysli to, ze go malaszynski wqrwia z tym pchaniem swojej gebby wszedzie gdzie sie da i mnie zreszta tez :roll: po prostu moze nie chce ogladac zadnego filmu w ktorym gra malaszynski i juz. np dla mnie przekreslone sa z gory filmy z seagalem :D
_________________
Right now I'm on the edge
So don't push me
I aim straight for your head
So don't push me
Fill your ass up with lead
So don't push me
I got something for your ass, keep thinking I'm pussy
 
 
 
MaZZeo 
Woody LoL

Wiek: 29
Wysłany: Sob 06 Paź, 2007 13:51   

przepraszam dev ze cie tak zbulwersowałem moją wypowiedzią. Obiecuje poprawę. A teraz wyczysć monitor bo go zaplułeś...
 
 
 
naur 

Wiek: 29
Wysłany: Sob 06 Paź, 2007 13:57   

z punktu widzenia filmowego może i czasami jest "nudny", ale w jakich momentach? przyjmowania chłopaka do gimnazjum? przesłuchiwania kobiety na policji? może gdy żona generała dostała jego szablę, bez niego?

co oni musieli czuć... chłopak, który nie chciał przekłamywać w swoim życiorysie bo nie chciał używać kłamstwa przeciwko prawdzie i ich życiom żeby tylko się dostać. ale jako że nie ma strzałów, wybuchów, pocałunków - nudne.

dev napisał/a:
to o czym piszesz swiadczy tylko o jednym. Masz fajna klase ;o


zajebistą w chu. jeszcze mieli czelność trzaskać komentarzami typu "nadal fajnie wygląda" albo "już gorzej wygląda" gdy ta kobieta scięła włosy by zrobić perukę tej z Auschwitz.

bardziej niż film ruszyła mnie ta reakcja ludzi. a raczej jej brak. a może reakcja jak ja każdy inny film, wyreżyserowany, scenariusz napisał jakiś koleś żeby zarobić więc zgłupiejmy i zapomnijmy. chodzimy po ich trupach ale nie myślmy o tym, jesteśmy tacy żywi i rozmawiamy przez komórki, nawet podczas oglądania śmierci i odwagi tych dzięki którym możemy ich dzisiaj używać.

paranoja, to jest po prostu chore (albo ja mam pecha wpadać na takich ludzi).

to nie jest film jak wszystkie inne, wymyślony by się wczuć i zapomnieć, katyń nie powstał gdzieś w studiu, to jest dramat, tragedia która wydarzyła się naprawdę.
Ostatnio zmieniony przez naur Sob 06 Paź, 2007 14:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
milka 
ekip@


Wiek: 20
Wysłany: Sob 06 Paź, 2007 17:24   

naur, te wlosy nie byly dla kobiety z obozu, tylko dla kasy je obciela, zeby swojemu bratu postawic na cmentarzu pomnik. A wlosy byly na peruke dla aktorow w teatrze.

W tym co sowieci zrobili z naszymi oficerami tez mialo nieco inne zadanie. Mikoaj moze, jak go ladnie poprosimy pierdolnac nam wyklad na ten temat.

M
 
 
naur 

Wiek: 29
Wysłany: Sob 06 Paź, 2007 18:51   

milka napisał/a:
naur, te wlosy nie byly dla kobiety z obozu, tylko dla kasy je obciela, zeby swojemu bratu postawic na cmentarzu pomnik. A wlosy byly na peruke dla aktorow w teatrze.


tego nie byłem na 100% pewien, w tym momencie kłóciłem się z laską która zaczęła rozmawiać przez telefon i przegapiłem te momenty.
 
 
 
piatas 
t3ch


Wiek: 35
Wysłany: Sob 06 Paź, 2007 20:27   

Teraz kolej na moje wynurzenia :mrgreen: .

Nie jestem specjalny fanem kina, mam tu na mysli jakies zaangazowanie, poszukiwanie rodzynkow wsrod offowych produkcji itp. Film traktuje jako rozrywke, oczywiscie doceniam dobry dokument, ludendo discimus jak zwykla mawiac moja nauczycielka laciny... Polskie kino oceniam jako wyjatkowa sieke. A mozna w nim wyroznic kilka nurtow:
• superprodukcje - kupa kasy na realizacje, w recenzjach przed walorami "artystycznymi" przytacza sie fakty finansowe
• kino offowe - nie sciagniesz, nie zobaczysz w przecietnym (multi)kinie, przewaznie (dla mnie) przekombinowane wizje swiata mlodych ambitnych artystow, ktorych szanuje ale, przykro mi, nie ogladam ze wspomnianych wyzej wzgledow
• przecietna sieka z przecietnym budzetem - wychodza, przemijaja, zeruja na najnizszych potrzebach ludzkich, generalnie®S patykiem nie tykam
• ekranizacje popularnych polskich knig - patend Wajdy, pod plaszczykiem krzewienia polskiej literatury i filmu trzepie sie dukaty na wycieczkach szkolnych.

I teraz o Katyniu.
Kilka moich kontrowersyjnych spostrzezen.

1. Klasyfikuje go w ostatniej kategorii mimo, ze nie jest to ekranizacja. Dla mnie typowy kasowiec nastawiony na szkoly i zaklady pracy.
2. Kontrowersyjny Wajda... Nawet by mi nie przeszlo przez mysl negowac zbrodnie sowieckie, ale Wajda tak narzeka na tych przekletych kacapow i Polske Ludowa... a ten zly PRL dal mu edukacje, kase na kilkadziesiat filmow, ktorych politycznego przeslania staral sie nie obnazyc... i szly przez palce cenzury paszkwile na orla bez korony.
3. Polska ma piekna historie. Nie jestem specem w jej dziedzinie, ale nie pozbawia mnie to dumy narodowej. Teraz moje nadinterpretacje. Ten film wpisuje sie w polityke braci K. "A co by bylo, gdyby polska nie stracila 6 mln ludzi, mielibysm 80mln obywateli, tyle co niemcy!". Stosunki z Rosja sa napiete (a z kim nie sa od poczatku IV rzesz, jaki Lechojaroslaw i MSZ taka polityka zagraniczna). Dla mnie 'Katyn' to niepotrzebne zaostrzanie konfliktow. Ile jeszcze rozdrapywania starych ran? Niech prawda historyczna zajma sie historycy. Polska potrzebuje dobrosasiedzkich stosunkow, nie nabzdyczenia.

Na film nie pojde, nie bede go sciagal. Jest poza obszarem moich zainteresowan.
O zezwierzeceniu ulamka polskiego spoleczenstwa nie bede nawet wspominac.
_________________
[|||||][|||||][|||||]
 
 
 
Cienias 
Rada Naczelna


Wiek: 37
Wysłany: Sro 10 Paź, 2007 22:40   

i kurwa za to lubie piatasa
p.s. naur nie narzekaj na znajomych z klasy bo jak sam napisales poszedles czytac smsa
p.s.2 moim zdaniem kino i telefon w jednym czasie sie wykluczaja
_________________

Ostatnio zmieniony przez Cienias Sro 10 Paź, 2007 22:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
naur 

Wiek: 29
Wysłany: Sro 10 Paź, 2007 22:48   

Cienias napisał/a:
naur nie narzekaj na znajomych z klasy bo jak sam napisales poszedles czytac smsa


jaki koleś hahaha gdzie masz tam wyżej napisane że POSZEDŁEM czytać smsa?

napisałem że dostałem, bo czułem wibracje ale go nie sprawdzałem.

hahaha :lol: chyba zjarałeś się bardziej ode mnie w tym momencie
 
 
 
milka 
ekip@


Wiek: 20
Wysłany: Czw 11 Paź, 2007 08:22   

mielismy rozmawiac o filmie, a nie o tym, co komu gdzie wibrowalo i czy przeczytal smsa czy nie.

Cytat:
p.s.2 moim zdaniem kino i telefon w jednym czasie sie wykluczaja


M
 
 
dev 


Wiek: 29
Wysłany: Czw 11 Paź, 2007 16:03   

MaZZeo napisał/a:
przepraszam dev ze cie tak zbulwersowałem moją wypowiedzią. Obiecuje poprawę. A teraz wyczysć monitor bo go zaplułeś...


sorry panie niezalezny i miejacy wszystko w dupie, to sie nie powtorzy :(
_________________
hahahahahahaahahah ;d
 
 
 
milka 
ekip@


Wiek: 20
Wysłany: Czw 11 Paź, 2007 19:55   

oj no juz sie nie nakrecajcie...

M
 
 
harborn 
ziom@le


Wiek: 29
Wysłany: Nie 28 Paź, 2007 00:00   

Tak, więc dziś byłem z moją szanowną szkołą w kinie Wisła (Wa-wa) na filmie "Katyń"

Wyszedłem z kina nieusatysfakcjinowany...

Dla mnie, nie wnikając w komercyjną polityke, jest to film dokumentalny, nie wiele się różniący od zwykłych projekcji ot chodźby w Discovery Civilization.
Dostrzegłem jeden wątek główny oraz kilkanaście maluśkich, nie przeplatających się wątków pobocznych. Wg mnie film, żeby zaciekawić musi skłaniać do myślenia, tutaj niestety... nawet ciężko mi 'refleksjonować' się, bo po prostu wiedziałem jak to było i nic nowego nie zobaczyłem...

Jedyne z czem miałem problem to rozpoznanie który typ to kto oraz która to właśnie jego żona/mama/siostra/ciocia...


Nie polecam.
_________________
" Jeżeli coś ważnego musi być zrobione (czy to w pracy, czy w domu), w końcu zrobi to ktoś inny. Jeżeli zaś nie zrobi - to znaczy, że mogło być nie zrobione i świat się nie zawalił."
 
 
 
HosTeL
Gość
Wysłany: Sob 26 Sty, 2008 10:30   ...

film . nudny ale obrazuje prawdziwą historie katynia =]
najciekawesze w nim bylo ro.....

pzdr =]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Pomysł tej strony zrodził się w chorych umysłach Akiry & Jumpera
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie materiałów ze strony bez zgody autorów zabronione.

Treści publikowane na tym forum są własnością ziomów którzy je zapodalii i wali nas co oni tam nawymyślali